Podsumowanie

XVII Przejście Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza

Nie da się ukryć, że rok 2020 był wyjątkowy. W dużej mierze świat stanął na głowie, a sekwencja wydarzeń związanych z epidemią Covid19 postawiła wiele pytań, a dała tylko kilka odpowiedzi. Chaos i niepewność kolejnych tygodni powodowały, że wydawać by się mogło, prozaiczne sytuacje urosły do rangi wielkich problemów, a wiele spraw stało się niemożliwych do kontynuowania na znanych dotąd warunkach. Podobnie rzecz się miała z organizacją imprez; sportowych, turystycznych czy jakichkolwiek zgromadzeń. W efekcie dosyć długo żyliśmy w obawie czy uda nam się w ogóle przeprowadzić Przejście. Jak już dostaliśmy zielone światło, pojawił się kolejny problem, jak dostosować się do wymogów sanitarno-epidemiologicznych. Myślę, że wspólnie z Uczestnikami przebrnęliśmy przez najtrudniejsze Przejście w historii z sukcesem, całkiem pokaźnym sukcesem.

Jak co roku limit startujących w Przejściu,wynoszący 500 osób zapełnił się w tempie przerażająco szybkim. Na Połowę Przejścia zgłosiło się zaś rekordowe 420 osób. Ostatecznie w piątek, 18 września w okolicach południa wystartowało 497 Uczestników Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza, dobę później na trasę dołączyło 377 Uczestników Połowy Przejścia. Oczywiście starty musieliśmy rozdzielić grupy, stworzyć sektory i strefy, w których obowiązywały nakazy zasłania ust i nosa… I tak dalej i tak dalej…

A tymczasem, w naszych cudownych górach, nasi uczestnicy bezwzględnie parli do przodu. Kolejny rok pięknej pogody i złota polska jesień tylko dodawały energii. Jednak jako kontra dla słonecznych, ostatnich dni lata, były chłodne, późno jesienne poranki i noce. Takie zestawienie utrudniało trochę utrzymanie komfortu termicznego w trakcie tej próby, ale w końcu zawsze jakoś to słońce wracało i robiło swoje.
Jednak wszystko co piękne szybko się kończy. Czas nieubłaganie uciekał aż w końcu doczekaliśmy się niedzielnego południa, kiedy to ostatecznie skończył się limit dla wszystkich. Tym oto sposobem, prawie równa połowa Uczestników Przejścia (251 na 497 biorących udział) zmieściła się w wyznaczonym, 48-godzinnym limicie. Natomiast spośród tych, którzy zaczęli wędrówkę w sobotę (Połowa Przejścia), do mety dotarło prawie idealnie 300 osób. Około 77 musiało się wycofać, ale wiemy że do nas wrócą. Skąd to wiemy? Bo na naszych imprezach mamy gwarancję dobrej pogody, a oprócz tego u nas każdy jest zwycięzcą.

Życząc wszystkim szybkiej rekonwalescencji i powrotu na górskie szlaki, chcielibyśmy też podziękować wszystkim naszym partnerom, wolontariuszom, sędziom i osobom pracującym przy organizacji tego ogromnego przedsięwzięcia. Ale oczywiście największe brawa należą się Wam, Uczestnikom, ponieważ to wy faktycznie tworzycie historię tej imprezy i mam nadzieję, że spotkamy się już w bardziej komfortowych warunkach w trzeci weekend września 2021.

„Kiedy jestem w górach nie istnieje świat zewnętrzny, zgiełk i pośpiech. Jest tylko natura i życie razem z jej rytmem. Ktoś może powiedzieć, że to tylko mój wymysł, bo przed życiem się nie ucieknie. Zależy kto co nazywa życiem.” – Piotr Morawski

Do zobaczenia na szlakach i na starcie XVIII  Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza!

Maciej Koziński