Kiedyś człek był inny
w domu sobie siedział
marzył o wyprawach
nic o nich nie wiedział

Już parę lat temu
w Karpaczu na słupie
zobaczyłem plakat
dzięki któremu

może nie od razu
bo dopiero po roku
życie się zaczęło
zmieniać krok po kroku.

Miałem się za śmiałka
co mu nie jest straszna
ni gorzałka mocna
ni nocna przechadzka

Zapisany na przejście
ogłaszałem wszem i wobec
że gdy nie da iść się
trzeba będzie pobiec.

Całe dwa tygodnie
poświęciłem biegom
żeby wzmocnić mięśnie
i pokazać się kolegom!

I tak się zaczęła
z tym Przejściem przygoda
miały być dwa dni z sukcesem
a był jeden
i co rok od nowa.

nie wiem co w tym jest
że tak ciągnie na ten szlak
może to, że idzie się
z Kimś kto został tam.

Daniel Cisek